Aktualności
CHWAL SIĘ APARATAMI – HISTORIA PRAWDZIWA
Zapomnij o stygmatach społecznych. Dzisiejsze aparaty słuchowe są ekstra gadżetami, którymi należy się chwalić, twierdzi Alex Ferzis. I wie co mówi, gdyż nosi aparaty słuchowe od dziecka.
Ferzis określa siebie jako przeciętnego 35-letniego Kanadyjczyka, który nosi aparaty odkąd pamięta. Dzisiaj jest specjalistą ds. planowania pracującym w stolicy Grecji, Atenach, gdzie mieszka wraz z żoną.
Ferzis świetnie sobie radzi dzięki dwóm cyfrowym aparatom słuchowym. Uwielbia czytać, słuchać muzyki i cieszy się zwykłymi przyjemnościami jak obiad w restauracji, podróże i odkrywanie nowych miejsc z rodziną i przyjaciółmi.Ferzis cierpi na wrodzony ubytek słuchu. Ma ciężki niedosłuch w prawym uchu i średni w lewym. Noszenie aparatów było nieodłączną częścią jego życia odkąd pamięta, ale nastawienie do tych urządzeń zmieniło się przez ten czas.
Pamięta jak w wieku pięciu lat zastosowano u niego aparat słuchowy zauszny, ale dopiero w latach 90-tych technika pozwoliła na zastosowanie cyfrowych urządzeń wewnątrzkanałowych. Są kompletnie niewidoczne.
GDY WIDAĆ DŹWIĘK
Większość z nas zna sytuację, w której osoba niedosłysząca nie słyszy dźwięku dzwonka do drzwi, zwłaszcza gdy przebywa dalej od jego źródła, czy sygnału telefonu. Firma Audio Service proponuje wysokiej klasy bezprzewodowe rozwiązania wspomagające słyszenie produkowane przez firmę Bellman & Symfon. Nie słyszysz dzwonka? Teraz na pewno go zobaczysz!
Malutki budzik ustawiony w sypialni będzie sygnalizował odpowiednią kontrolką telefon oraz dzwonek do drzwi. Obudzi intensywnym dźwiękiem i kolorowymi błyskami! Jego tarcza jest podświetlana delikatnym, błękitnym światłem, dzieki czemu wyraźnie widać godzinę. Do każdego budzika można podłączyć dwie “łapki” wibracyjne, które umieszczone pod poduszką na pewno zmuszą do pobudki. Można je podłączyć do ładowarki, zegara alarmowego, przenośnego odbiornika i sygnalizatora świetlnego, wówczas wibracje “zobaczymy” jako migające światełko.
Budzik można podłączyć również do linii telefonicznej, by informował o dzwonku telefonicznym.
NIE PUSZCZAJ SŁUCHU Z DYMEM
Jest wiele racjonalnych powodów, które jasno mówią, że palenie jest szkodliwe. Jednym z nich jest możliwość uszkodzenia pewnych części mózgu odpowiedzialnych za przetwarzanie informacji dźwiękowych. Palenie zmniejsza zdolność koncentracji i przetwarzania dźwięków - donoszą najnowsze badania przeprowadzone przez naukowców z Uniwersytetu Yale w New Haven w stanie Connecticut.
Sześćdziesięciu siedmiu nastolatków, którzy przyznali sie do palenia papierosów, poproszono o wsłuchiwanie się odtwarzane wyrazy podczas przyglądania się różnym fotografiom. Nastolatków umieszczono w pokoju, w którym emitowano także różne inne dźwieki z otoczenia. Stworzono sytuację zbliżoną do rozmowy na ulicy przed sklepową witryną. Chłopcy, którzy byli palaczami rozpoznali 77% wyrazów, podczas gdy to samo doświadczenie pokazało, że osoby niepalące rozpoznają brzmienie i znaczenia aż 85%. Spośród dziewcząt palaczki rozpoznały 84% wyrazów, a nie stosujące używki ponad 90%.
NA ZŁOŚĆ MAMIE..........OSŁABIĘ SWÓJ SŁUCH
Młode osoby korzystające z odtwarzaczy MP3 nie zważają na ostrzeżenia dotyczące zagrożenia dla słuchu. Wielu nawet celowo zwiększa intensywność dźwięku w słuchawkach, drwiąc z zagrożenia.
Cechą charakterystyczną nastolatków jest przekora. Zazwyczaj nikogo już nie dziwi fakt, że często przekora kierowana jest ku szkodzeniu samym sobie. “Na złość mamie odmrożę sobie uszy” - to porzekadło powtarzały już nasze bacie. Dzisiaj nabrało ono nieco bardziej nowoczesnego charakteru - “na złość mamie” młodzi ludzie często ustawiają się w kolejce zagrożonych ubytkiem słuchu. Wywieranie presji na młodych użytkownikach przenośnych odtwarzaczy muzyki, tłumaczenie, by nie bombardowali swoich uszu głośnymi dźwiękami, skutkuje zazwyczaj tym, że się buntują i zaczynają słuchać muzyki jeszcze głośniej niż dotychczas. Nieważne, czy uwagę zwracają rodzice czy rówieśnicy.
Nawet jeśli są świadomi niebezpieczeństwa, na jakie się wystawiają, nastolatki niechętnie zmieniają swoje nawyki.
ODSTAWIENIE KOFEINY NIE JEST METODĄ NA ZWALCZENIE SZUMÓW USZNYCH
Bardzo wiele osób odnosi ważnie nieustannego szumu czy dzwonienia w uszach. To zjawisko występuje u sporej grupy społecznej. Szumy uszne odczuwa około 15% naszego społeczeństwa w wieku powyżej 16 roku życia, natomiast nadwrażliwość słuchową obserwuje u siebie co dziesiąty Polak. Badania epidemiologiczne nad występowaniem szumów usznych w różnych regionach Polski różniących się stopniem natężenia hałasu również potwierdzają fakt, że częstość występowania szumów usznych i nadwrażliwości słuchowej rośnie w rejonach bardziej uprzemysłowionych i zurbanizowanych, a więc o większym stopniu natężenia hałasu. Wedle wyników tych badań, częstość występowania szumów usznych w województwie mazowieckim wynosi 23%, w województwie śląskim 21,8%, natomiast w województwie podlaskim – 15,2% badanych.
Pojawiły się opinie, że na to zjawisko negatywnie wpływa nadmiar spożywanej kofeiny. Tymczasem najnowsze badania wykazują, że abstynencja od kofeiny nie łagodzi szumów usznych , a nagłe odstawienie tej substancji może nawet pogorszyć problem.
Wyniki tych pionierskich badań przeprowadzonych przez Centre for Hearing and Balance Studies przy Uniwersytecie w Bristolu zostały opublikowane przez International Journal of Audiology.

















